Walentynkowe interesy
Trzy czwarte Polaków akceptuje święto, jakim są Walentynki, większość z nas w jakiś sposób je celebruje. Jednak celebrowanie to prawie w każdym wypadku wiąże się z wydawaniem pieniędzy. A firmom, które na tym zarabiają, właśnie o to chodzi.
Produkcja gadżetów walentynkowych to ogromna gałąź przemysłu, wiele fabryk, liczni pośrednicy, hurtownie, sklepy itd. Okolice Walentynek to czas, kiedy ręce zacierają szczególnie producenci zabawek, słodyczy, kwiaciarnie… Ale to nie wszystko – na Święcie Zakochanych doskonały interes robi wiele przedsiębiorstw, które z miłością na pozór nie mają nic wspólnego. Biura podróży oferują promocyjne wyjazdy weekendowe do romantycznych miejsc w Europie, sieci komórkowe proponują tanie połączenia z ukochanym lub ukochaną, banki namawiają na otwarcie wspólnego konta czy dodatkową kartę kredytową…
Ale to jeszcze nie wszystko. We współczesnym świecie biznesu niemal wszystkie firmy potrafią uszczknąć z walentynkowego biznesu coś dla siebie: apteki, supermarkety, producenci odzieży, a nawet linie lotnicze. Nawet instytucje szkoleniowe proponują zniżki dla tych, którzy przyprowadzą ze sobą ukochanego lub ukochaną. Do sprzedaży wielu dóbr i usług oferowane są dodatkowo promocyjne walentynkowe drobiazgi.
W okolicach Walentynek na interes nie mogą też narzekać firmy z branży restauracyjnej oraz te zapewniające rozrywkę: kina, kluby, dyskoteki itp. Wzrasta też sprzedaż książek (zarówno o tematyce miłosnej jak i wielu innych) gdyż wiele osób wybiera je na prezent dla partnera.
To powiązanie z wielkimi pieniędzmi odziera trochę to urocze święto z jego romantyczności. Ponadto wiele osób staje się przeciwnikami Walentynek.
Rynek walentynkowy w Polsce ma ogromną wartość, która rośnie z każdym rokiem. Jednak to i tak niewiele w porównaniu z rynkiem amerykańskim. To Amerykanie w pierwszej kolejności, jeszcze w XIX wieku, zaczęli na masową skalę produkować walentynkowe kartki z wyzanaami.